
|
OPINIE/WRAŻENIA O MASAŻACH I KURSACH
Zapraszam do dzielenia się swoimi wrażeniami.
Aloha Danusiu, Aloha Jerzy,
sama nie wiem jak mam wyrazić Wam moją wdzięczność za te dni z Wami spędzone, za to co z Wami przeżyłam. Mahalo Nui jest jakby za mało i po tysiąckroć powtarzane
nie byłoby jeszcze pełne. Czy są słowa, które mogą to wyrazić, chyba nie.
Ale wiem, że czujecie moją bezgraniczną wdzięczność i miłość.
więcej ->
Małgosia z Tęczowej Krainy Miłości
Leżę na stole, nade mną stoi kilka kobiet, jedna z nich inicjuje taniec.
Ustawiają się w kółko wokół mnie i… zamykam oczy i zaczynam już tylko
czuć. Czuć. Czuć delikatny powiew powietrza, krążący wokół, ruch
powietrza wywołany stąpaniem niewiast. Prawdopodobnie trzymają się za
ręce, bo czuje okrąg zamknięty. Jest jeszcze coś. Mam wrażenie, że z tego
wibrującego powietrza tworzy się złotawa niteczka, która wygląda
niezwykle efemerycznie, jednocześnie niemożliwe jest ją zerwać.
więcej ->
Karolina
Jeszcze niecałe dwa miesiące temu, nie myślałam że wyjazd do Brzozówki pomoże odnaleźć moją drogę życiową i rozpocznie się moja wielka przygoda z lomi lomi nui. Pewnego dnia, usłyszałam silny glos z mojego wnętrza, który mi mówił, a wręcz nakazał i dał ściśle wytyczne, co naprawdę mam zrobić. Włączyłam komputer zainspirowana opowieściami znajomej, która wróciła z urlopu i tam
doświadczyła dotyku cudownego masażu. Ja zobaczyłam całkiem odmienioną osobę, jakby zaczarowaną, pełną życia i uśmiechu.
więcej ->
Agnieszka ze Starachowic
Dawno dawno temu, za siedmioma górami, siedmioma rzekami i siedmioma oceanami, bo tyle kiedyś było, mieszkała mała dziewczynka. A może to wcale nie było tak dawno dawno temu? Może to wcale nie była mała dziewczynka tylko kobieta? Możliwe, że tych gór i rzek i oceanów było trochę mniej, a może więcej, sama nie wiem dokładnie. Tak naprawdę, pewność mam, że gdzieś tam, w dużym mieście, w bloku, na piątym piętrze, w kolorowym pokoju mieszkała dziewczyna o imieniu Agnieszka. Podobno nadal tam mieszka, tak mówią mewy, które zaglądają co rano ciekawsko przez okno. Pewnego zwykłego dnia, może to był poniedziałek, a może piątek, o zwykłej porze, chyba przed zwykłą kolacją, wydarzyła się rzecz niezwykła. Dziewczyna postanowiła, że czas zacząć żyć.
więcej ->
Agnieszka z Gdyni
Na kurs jechałam z wielką radością. Raz, że sam kurs i perspektywa poznawania nowej formy pracy z ciałem, dwa, że w Polsce nie byłam już od kilku miesięcy i cieszyłam się na myśl o odwiedzinach, trzy, że od kilku miesięcy generalnie przebywałam w jednym miejscu, a wyruszanie ku nowym doświadczeniom zawsze budzi radość w moim sercu. Czułam, że w powietrzu wisi zmiana i witałam ją szeroko otwartymi rękami.
więcej ->
Nimue
"O masażu Lomi Lomi dowiedziałam się od koleżanki, która doświadczyła go.
Doświadczyła masażu, jak i kontaktu i rozmowy z osobą, która go wykonywała.
Zainteresowałam się jednym i drugim. Wsiadłam do pociągu i przyjechałam do stolicy na spotkanie z Danusią i z Lomi Lomi.
To co zdarzyło się póżniej mogę śmiało nazwać przygodą życia. Ten kurs masażu bardzo wpłynął na moje życie. Ja czekałam na te weekendowe spotkania, by potem w zaciszu domowym obdzielać wszystkich moich najbliższych dobrą energią.
Dziękuję Ci Danusiu za to, że dzięki Tobie zobaczyłam dużo więcej.
Dziekuje za miłość, która Cię wypełnia i którą tak pięknie dzielisz sie z innymi, za dobre słowo, za radość jaką masz w sobie i która z Ciebie tak cudownie emanuje.
Być Twoim Uczniem to przywilej. Przywilej tych, którzy Ci zaufali.
To dzięki Tobie zrozumiałam jakie to wszystko jest proste.
Masaż Lomi Lomi uzmysłowił mi czym może być dotyk, użyty we właściwy sposób ma moc uwalniania pamięci zapisanej w ciele, a co za tym idzie przywraca naturalny przepływ energii.
Jednym słowem pokazałaś nam jak odzyskać własną, zablokowaną dotąd moc czynienia pozytywnych zmian w życiu i zdrowiu.
CHCĘ dzielić się tym z innymi.
WIEM , że jestem na dobrej drodze.
Przecież jej szukałam...."
Katarzyna Spek
"Ten masaż to tak naprawdę masaż dla ducha, nie tylko dla ciała.
Czułam się po nim cudownie odprężona, radosna, czułam jak krew we mnie tętni, jak przepływa energia.
Bardzo Pani dziękuję i nie omieszkam kiedyś przyjechać ponownie."
Viola Długosz
"W Październiku 2005 roku rozpoczęłam kurs masażu LOMI LOMI NUI prowadzony przez Danusię Adamczyk.
Nie miałam specjalnych oczekiwań, traktowałam to jak kolejny przystanek w moim duchowym rozwoju. Od pierwszego spotkania pojawiły się myśli o radykalnych zmianach w moim życiu.
Od kilku lat mieszkam w nowo wybudowanym domu otoczona ludźmi, których kocham i którym służę z miłością.
Wykonuję pracę, którą lubię.
I nagle zapragnęłam dokonać radykalnych zmian. Oczywiście wywołało to zamieszanie wśród mojej rodziny i najbliższych znajomych. Mam gotowość przejścia na emeryturę i wyprowadzić się gdzieś... Rodzina zaczęła oswajać się z moimi planami.
Znalazłam działkę na wsi, na której powstanie nowy dom, zmieniam samochód. Nie mam na to jeszcze pieniędzy, ale wiem, że przyjdą, bo mam na to gotowość.
Odkryłam, że oprócz wartości duchowych, które były dla mnie bardzo ważne, zasługuję na pieniądze. Pragnę zwolnić tempo życia i poświęcić więcej uwagi sobie. Mam zamiar poświęcić się swoim pasjom. Będę wykonywać masaże, które zapewnią mi "niezależność finansową".
Zachęcam do masażu LOMI LOMI NUI ponieważ rozwijają miłość i szacunek nie tylko do pacjenta ale i samego siebie.
Polecam mojego mistrza, Danusię Adamczyk, której profesjonalizm, miłość i poczucie humoru pozwoli każdemu wydobyć z siebie coś pięknego i wyzwoli chęć działania.
Jeśli masz gotowość do zmian - SPRÓBUJ."
Grażyna Weber
"Wczesną jesienią ubiegłego roku powiedziałam do Kasi Stambuldzys: chciałabym mieć takiego nauczyciela jak Ty masz w Danusi.
I stało się! Za kilka dni zadzwonił telefon: jeżeli chcesz,to Danusia rozpoczyna nowy kurs LOMI LOMI. Podjęłam decyzję,której nie żałuję. Mam satyfakcję po wykonanym masażu, gdy klient nie chce wstawać, bo nareszcie czuje sie ze sobą dobrze.
Wszyscy piszą dużo o Danusinych masażach, a ja najbardziej podziwiam Danusie za radość jaką ma w sobie. Bardzo pragnę odnaleźć swoją radość życia. Wiem, że ją mam.
Inną dziedziną za którą Danusię podziwiam jest Jej nieograniczona cierpliwość dla nas kursantów. My wiemy,że do Danusi możemy zwrócić się z każdym problemem- dzwonimy, przyjeżdzamy ze swoimi emocjami, a Ona wysłucha i udzieli krótkiej rzeczowej odpowiedzi.
Stoi za tym głęboka mądrość życiowa Danusi. Wiem, że zawsze mogę zwrócić się o pomoc, a Ona znajdzie dla mnie czas.
Dziękuję za to, że JESTEŚ na mojej drodze życia."
Grażyna Kostkiewicz
"Tu rodzisz się na nowo... Z ciemności, bólu, z krzykiem przychodzisz na świat, w którym świeci słońce.
Tu możesz bezpiecznie spacerować po wszystkich zakamarkach swej Duszy - odnajdywać dawno zapomniane rzeczy.
Twój oddech rozświetla cienie, odnajdujesz swoje skarby, których nie spodziewałaś się już spotkać - Miłość, Pokój, Siłę.
Są tam, gdzie bałaś się wejść. Tu nie ma lęku. Leżysz zupełnie naga, bezbronna, ale znów w najbezpieczniejszym miejscu na Ziemi.
Twoje ciało zaczyna budzić się do Życia, zaczyna mówić do Ciebie - opowiada Ci swoją historię, której na codzień nie słyszysz.
Dotyk przenika je - znajduje miejsca, które otwierają drzwi pamięci. Drzwi do Serca, do Duszy.
Boli, ale nie rozróżniasz już, co boli - ciało...? Dusza...?
Ponownie nawiązuje się nić Jedności - ciało odnajduje Duszę, a Dusza bierze w objęcia Ciało. Chcesz poruszyć się, zatańczyć, zbadać tę Jedność.
Unosisz się i płyniesz tańcząc i śmiejąc się znów jak Dziecko.
Myśli spisane po cudnym zabiegu, jakim jest masaż Danusi
Dziękuję Ci, że Jesteś"
Ola Mankiewicz
"Przez całe życie uczymy się czegoś nowego i odkrywamy siebie samych. Niekiedy robimy rzeczy , które nam się nie podobają czy nas nużą . Gdyby kiedyś, ktoś mi powiedział , że będę się zajmował masażem zapewne bardzo bym się zdziwił. Jednak któregoś dnia zadałem sobie pytanie co chcę w życiu robić? Odpowiedź była bardzo prosta......rób to co kochasz.
Mocno modliłem się o zmiany, o postawienie czegoś na mojej drodze.......stało się.
Danusia, Jurek oraz ludzie, których poznałem sprawili, że moje życie zmieniło się o 180 stopni. Lomi Lomi Nui, to coś więcej niż tylko masaż, to esencja harmonii i miłości, to sztuka dotyku.
Mógłbym pisać tu bardzo dużo i każdego dnia nasuwały by się nowe myśli. Przeżyłem przygodę życia, która nadal trwa i pogłębia się. Jestem wdzięczny za każdy gest uśmiechu i serdeczności, nawet od kogoś kogo nie znam, bo to napełnia moje serce. Starajmy się obdarzać uśmiechem i życzliwością niekoniecznie za odwzajemnienie, z czasem to powróci ze zdwojoną siłą....to naprawdę działa. Zobaczyłem jacy ludzie i jak bardzo różni, potrafią się zmieniać pod wpływem tego masażu, wiedziałem, że to jest mój drogowskaz życia ....dawać ludziom nadzieję na zmiany, na bycie lepszym. W każdym człowieku jest dobro tylko trzeba je dostrzec. Przy nauce Lomi Lomi Nui urzekła mnie forma nauczania, brak oceniania i poprawiania, czego jako uczeń szkoły podstawowej, czy szkoły średniej zawsze się bałem.
Teraz moje życie bardzo się zmieniło, co zauważyli moi bliscy. Spotykam się z ogromną serdecznością, ciepłem, które staram się odwzajemniać.
Kochani mógłbym tak długo................................posłuchajcie mojego serca, co chce Wam przekazać . Jak chcecie zmian, coś Wam nie wychodzi i macie problemy, koniecznie wybierzcie się do Danusi i Jurka. Wypowiedzi , które są na tej stronie są z głębi serca ludzi, którzy to przeżyli. Kiedyś tylko czytałem i byłem ciekawy ile prawdziwego ciepła jest w tych wypowiedziach. Teraz to rozumiem, bo sam to piszę."
MAHALO
Robert z Krakowa
Kochani Danusiu i Jerzy,
Ucieszyłam się, gdy wróciłam o północy do domku a tu.... już czekały nasze zdjęcia. Bardzo szybko przekonałam się, o zasadach huny. Gdy wyjeżdżałam z Brzozówki, ociągałam się, bo po powrocie, czekała na mnie trudna rozmowa.
Jadąc postanowiłam przełożyć trudne rozmowy na inny termin i zmieniłam plan trasy.
Dojachałam do Częstochowy i stanęłam w korku..... stoję jedna godzinę , stoję drugą godzinę, stoję trzecią godzinę i pytam się siebie, CO TO MA ZNACZYĆ ILE MOŻNA STAĆ W KORKU???
Zrozumiałam i zawróciłam, aby przeprowadzić trudną rozmowę. Jadąc układałam scenariusze, zdanie po zdaniu i gubiłam się.
I znów mnie olśniło: żadnych scenariuszy, serce! tylko sercem. Włączyłam płytę
.... pomodliłam się z Susan kilka razy bardzo żarliwie, a potem śpiewałam na cały głos.
Danusiu, Jurku, wiecie ile zajęła mi czasu trudna rozmowa? 4 minuty!!!!!!!!
Zaufałam hunie i Waszym słowom, niestety wdzięczności nie można wyrazić słowami, a szkoda.
W czasie warsztatów byliśmy świadkami metomorfoz, z poczwarek budziły się motyle, gotowe do lotu w świat, kolorowe jak hawajskie kwiaty. Być świadkiem tych zmian, które zachodzą w sercach to wielki zaszczyt, a to wszystko dzięki Wam i Waszej Miłości. Jesteście dla mnie inspiracją i nadzieją, będziecie dla mnie wzorem Małżeństwa, Nauczycieli, Ludzi o Gorącym Sercu . Dziękuję.
Lomisia Celina
Kochani Danusiu i Jurasku ;-)))
Wybrałam się na ten kurs, ponieważ szukałam możliwości nauczenia się czegoś ważnego i wartościowego, czegoś, co mogłabym dać sobie i innym. I chociaż moje myśli krążyły też wokół innej działalności to moje serce podpowiadało mi, że masaż Lomi Lomi Nui to jest to.
I nie pomyliło się. I pojechałam?
A to, co zdarzyło się potem?
Spotkanie z Wami (również współuczestnikami szkolenia) dało mi możliwość autentycznego spotkania z samą sobą. To była prawdziwa podróż do źródła miłości i akceptacji, które, jak się okazało, jest we mnie!
Bez makijażu, z tłustymi od olejów włosami, bez póz i masek godziny spędzone na rozmowach, tańcu, nauce masażu.
To wspaniała lekcja bez oceny końcowej.
A to Danusiu, jak tańczyłaś w nocy taniec o cudownej istocie ? jakbyś unosiła się nad ziemią ? ten widok na zawsze pozostanie w moim sercu, jak pięknie można żyć! Jesteście z Jerzym namacalnym dowodem na to, że ścieżka miłości jaką jest Huna i Lomi Lomi Nui to ścieżka, która prowadzi do pełni.
Żyjecie z pasją: kochacie to, co robicie, jesteście autentyczni i tak bardzo w każdej chwili kochacie siebie.
Dziękuję Wam za to, że jesteście!
A sam masaż?to modlitwa?modlitwa kochających dłoni.
Przytulam Was mocno do serca,
Mami-Lomi
(tak mówią do mnie teraz mój mąż z synkiem ;-))
|